AI rozpoznaje typ tarczy i oznacza przestrzeliny — pomijając te z poprzedniej serii. Wynik, broń, dystans, data i miejsce trafiają do Twojego dziennika treningu. Bez dodatkowego sprzętu, bez internetu, bez wpisywania punktów z ręki.
Android i iOS · aplikacja nie jest jeszcze dostępna w sklepach
WASP.red
Seria, podejście do tarczy, zakreślenie albo zalepienie przestrzelin, powrót. I tyle. Wynik zostaje w głowie albo w notatniku, którego nikt nie otwiera. Analiza „na żywo” nie istnieje, a dzielenie się wynikami kończy się na zdjęciu wysłanym na czacie.
Jedyne, co czasem musisz podać, to dystans — a i to nie zawsze: oś o znanej długości rozpoznaje się po lokalizacji.
Punkty i pola trafienia to tylko jedna zmienna. Wasp.red zestawia je z resztą kontekstu treningu — także z tym, o którym zwykle się zapomina, jak długość sesji czy godzina strzelania.
Broń, kalibry, kolimatory i lunety opisane raz — potem wybierasz je jednym tapnięciem przy zapisie serii. Stan amunicji liczy się sam, razem z kosztem, który przy dzisiejszych cenach niski nie jest.
Funkcje społecznościowe są w całości opcjonalne i włączają się dopiero, gdy zdecydujesz się korzystać z trybu online.
Kluczowe funkcje nie potrzebują internetu — także dlatego, że część naszych użytkowników to funkcjonariusze służb, dla których „w chmurze” nie jest opcją.
Dane o Twojej broni, treningach i lokalizacjach strzelnic nie są przedmiotem obrotu. Nie sprzedajemy danych ani metadanych użytkowników. Rozpoznawanie tarczy dzieje się na urządzeniu, a synchronizacja z chmurą jest wyborem, nie warunkiem działania aplikacji.
Bezpieczeństwo traktujemy jak funkcję produktu: szyfrowanie danych, redundancja infrastruktury i zewnętrzne audyty — zarówno warstwy offline, jak i online.
Zostaw adres, a dostaniesz zaproszenie do pierwszych testów i wpływ na to, które statystyki powstaną najpierw. Bez newslettera przy okazji.